Świat fantazji, to świat emocji, które ludzie chcą przeżywać. Twórcy fantazji nie powinni szerzyć i gloryfikować zło. Twórcy fantazji mogą i powinni szerzyć dobro, oraz powinni wywoływać emocje, potępiające zło. Twórcy fantazji powinni zmierzać do promowania sensu życia człowieka. Sensu, który winien człowieka "przymuszać" do dążenia do doskonałości, dobra, prawdy i piękna.

3. JAKI KSZTAŁT MA MIEĆ WIEDZA SPOEŁECZEŃSTWA?

          Aby społeczeństwo mogło świadomie pełnić rolę suwerena, musi dysponować odpowiednią wiedzą. Musi mieć wiedzę ogólną o tych sześciu składnikach wszechbytu, opisanych w drugim punkcie niniejszego listu intencyjnego. Oczywiście musi to być wiedza "w pigułce", z którą każdy mógłby się zapoznać w ciągu jednego tygodnia. Którą prawie każdy mógłby zrozumieć i przyswoić sobie w ciągu kilku tygodni. Powinna być to wiedza zapisana w jakimś podręczniku mądrości życiowej, o objętości nieprzekraczającej 200 stron A4 (400 stron A5).

          Aby tak się stało, to musimy, my społeczeństwo, rozpocząć "totalną" edukację siebie. Jest oczywistą rzeczą, że tą "totalną" edukację trzeba realizować systematycznie, krok po kroku, a nawet może malutkimi kroczkami. Ale na początku musimy mieć wizję, określająca kierunki tych małych kroczków. Proponujemy, aby tą wizją było przedstawione na stronie internetowej <bractwomadroscizyciowej.pl> dążenie do doskonałości. Wizja ta określa proponowany kierunek działań tych małych kroczków..

          Musi być to wiedza ogólna, która umożliwia każdemu oczytanemu Polakowi, racjonalne kierowanie swoim życiem i życiem wspólnoty. Musi być to wiedza, która umożliwia prawie każdemu podejmowanie mądrych decyzji życiowych. Która umożliwia prawie każdemu nadanie swojemu życiu nowego sensu życia, zmierzającego do doskonałości. Sensu "przymuszającego" człowieka do dążenia do: dobra, prawdy i piękna. Musi to być wiedza, która przymusza człowieka do dążenia do idei dobra, w której największym dobrem mającym największą wartość jest życie każdego człowieka (a nie wolność). Ale nie może to być życie byle jakie, tylko dobre życie i coraz lepsze życie.

          Po za tym, społeczeństwo - suweren musi dysponować wiedzą specjalistyczną, która umożliwi prawie każdemu wyborcy podejmowanie mądrych decyzji, dla rozwiązywanie tych trzech pozostałych najważniejszych problemów, wyszczególnionych w punktach 1.2, 1.3. i 1.4. Aby tak się stało, potrzeba:

          Po pierwsze, wyborcy muszą mieć wiedzę, która pozwoli im ocenić:

  • jakie trudne problemy powinni rozwiązać w najbliższej kadencji wybrani przedstawiciele, oraz
  • jacy kandydaci są zdolni je rozwiązać.
          Po drugie, wiemy, że wyborcy nie zdobędą tą wiedzę, do czasu najbliższych wyborów, muszą, więc mieć możliwość, egzekwowania od wybranych przedstawicieli dotrzymywania składanych w czasie kampanii wyborczej obietnic lub żądania wytłumaczenia się przed wyborcami, jakie przyczyny uniemożliwiają im ich dotrzymanie.

          Po trzecie, może wyborcy dokonali błędnego wyboru swoich przedstawicieli, lub może wybrani przedstawiciele podejmują błędne decyzje, albo rzeczywistość tak szybko się zmienia, że wybrani przedstawiciele nie dają sobie z tym rady. Dlatego społeczeństwo powinno mieć taką wiedzę, która umożliwi mu udzielenia pomocy wybranym przedstawicielom w ich rządzeniu.

4. KTO MA DAĆ TĄ WIEDZĘ SPOŁECZEŃSTWU?

          Aby odpowiedzieć sobie na to tytułowe pytanie, zapoznaliśmy się z przemyślenia Andrzeja Frycza Modrzewskiego, zawartymi w jego 5-ciu księgach "O prawie Rzeczypospolitej". W piątej księdze Frycz uważa, że przede wszystkim trzeba edukować (szkolić) tych, co podejmują najważniejsze decyzje w państwie, czyli ówcześni posłowie i senatorowie.

          Obecnie w krajach demokratycznych takie decyzje podejmuje społeczeństwo, jako suweren. Stąd oczywisty wniosek, społeczeństwo w krajach demokratycznych samo powinno podjąć decyzję o rozpoczęciu "totalnej" samoedukacji i "totalnej" samoorganizacji. Chyba najwyższy czas, abyś my, społeczeństwo taką decyzję podjęło.

          Ale ta decyzje o samoedukacji społeczeństwa nie może i nie powinna być podejmowana przeciw PiS. Bo PiS wygrał w sposób demokratyczny wybory. Ta decyzja ma tylko umożliwić społeczeństwu dokonanie możliwie najtrafniejszych wyborów podczas najbliższych wyborów parlamentarnych. Może te wybory wygra PiS. A może do tego czasu znajdą się politycy lub partie, które przedstawią lepsze rozwiązania trudnych problemów niż PiS. Może znajdą się do tego czasu politycy lub parte, które będą umiały skleić te dwie części społeczeństwa (o których pisze Szymon Hołownia i ksiądz Boniecki w Tygodniku Powszechnym z 29.05.2016).

          Ale nam się nasuwa oczywisty wniosek, przy dzisiaj obowiązującej konstytucji (w Polsce i innych państwa demokratycznych) politycy nie mogą "sklejać" " społeczeństwa. Oni muszą dzielić społeczeństwo, aby wygrać wybory. Bo politycy przy obecne konstytucji, przy obecnym prawie wyborczym musza kłamać i kłamią. Gdyby nie kłamali nie wygraliby żadnych wyborów.

          Dlatego uważamy, że potrzebną wiedzę powinny społeczeństwu dostarczać uczelnie. Powinno to być podstawowe społeczne zadanie i obowiązek wyższych uczelni. Oczywiście uczelnie realizują te zadania i te obowiązki, dzięki swojej działalności edukacyjne. Ale nie przekłada to się na konkretną wiedzę potrzebną społeczeństwu do pełnienia roli suwerena.

<-- Spis treści

<-- Wstecz

Czytaj dalej -->