<-- POCZĄTEK ROZDZIAŁU VI

3.2. Tu my ludzie, wymyśliliśmy przed wiekami naszą mowę (rusztowanie dla myśli), a ona umożliwia nam rozwiązywanie problemów.

Wymyślanie sposobów: wykorzystania energii atomowej, budowy elektrowni atomowych, pojazdów kosmicznych i podróży kosmicznych. Tu możemy i powinniśmy wymyślać, jaka powinna być Polska w latach 2030, 2040, 2050, w porównaniu z Polską taką jest tu i teraz, biorąc za przykład wizję Polski, finansowaną przez Krajową Izbę Gospodarczą w książce pod tytułem " Polska 2020-2030-2040".

3.3. Powinniśmy przemyśleć informacje zawarte w opracowaniu Andrzeja Ledera "Relacja folwarczna". Autor dowodzi, ze w Polce przetrwał schemat stosunków międzyludzkich. Został on oddziedziczony po systemie feudalnym - zgody brutalnej dominacji i pełnej resentymentu zgody, na dominacje. Kto ma władzę, pomiata i pogardza innymi. Kto jej nie ma, stara się przetrwać i unikać upokorzenia. Tak działa w Polsce rodzina i szkoła, szpital, urząd, uniwersytet i Kościół. Ta dominacja istnieje, wszyscy o tym wiedzą, ale istnieje dzięki zmowie milczenia.


3.4. Tu wymyśliliśmy i wymyślamy różne idee, a w szczególności demokrację - czyli rządy ludu. Jest to kompletna fikcja, potrzebna tym, którzy chcą zdobyć władzę. Tym, którzy chcą rządzić ludem i zapewnić sobie korzyści na całe życie dla siebie, swoich dzieci i swoich wnuków. Aby to nie była fikcja, (o której już pisał Arystoteles), trzeba rozwinąć edukację (szkolnictwo średnie i uniwersytety), by większość ludzi - wyborców rozumiała: rzeczywistość, świat, wspólnoty ludzkie i człowieka. Elity o tym wiedzą, ale ma tu miejsce znowu zmowa milczenia.


3.5. Wielu ludzi zrozumiało, że zasoby świata i środowiska naturalnego są ograniczone. Wielu zrozumiało, że nie można w nieskończoność zwiększać zużycia zasobów świata. Wielu zrozumiało, że można godnie żyć i zaspakajać wszelkie uzasadnione potrzeby człowieka, przy radykalnym zmniejszeniu zużycia zasobów świata. Po co? Aby świat przekazać naszym wnukom, prawnukom i następnym pokoleniom. Jest to nasz najważniejszy, najpilniejszy i największy obecnie obowiązek.


3.6. Ale możni tego świata, a w szczególności politycy o tym nie mówią i nie wiele w tym kierunku robią. Bp po prostu nie mogą, przy utrzymaniu fikcji demokracji. Bo wtedy politycy musieliby przedstawić ludowi wymagania - zadania, jakie powinien podjąć każdy i całe społeczeństwo. A wtedy wyborca i lud nie wybierze takich polityków i dlatego wolą i muszą przyjąć za najlepsze rozwiązanie zmowę milczenia.


3.7. Tu wymyśliliśmy i wymyślamy różne religie, które rządzą światem, państwami, narodami i ludźmi. Nie ma na świecie ludzi niewierzących, bo nie ma ludzi wszech wiedzących. Bo prawda o rzeczywistości jest nieskończenie wielka i dlatego nikt nie jest wstanie jej opanować, dotychczasowymi sposobami. Bo wszyscy ludzie w coś wierzą. Jedni wierzą jest Bóg, który wszystko stworzył i wszystkim kieruje (to deiści i teiści). Inni wierzą, że nie ma Boga, a świat i wszechświat to wszystko to wynik ewolucji (to ateiści). A inni uważają, że tego nie da się rozstrzygnąć (to agnostycy). A to jednak można i trzeba rozstrzygnąć.


3.8. Religie są niezbędne dla ludzkości, bo potrzebna jest hipoteza (dowód) jak powstał: wszechświat, świat, człowiek. W XXI wieku, w oparciu o wiedzę XXI wieku, trzeba te różne religie przemyśleć. Zwłaszcza religie głoszące istnienie "Boga wszechmogącego stworzyciela nieba i ziemi", stanowiące znaczącą większość wszystkich religii. Jest to judaizm, chrześcijaństwo i islam. Dla tych religii należy przemyśleć i zaproponować wspólny aksjomat. Te religie trzeba zdemokratyzować i ulepszyć w oparciu o wiedzę XXI wieku, aby były pomocne dla życia człowieka tu, na tym świecie. Żadna religia XXI wieku nie jest i nie może być sprzeczna z nauką XXI wieku. Żadna nauka nie może być sprzeczna z tą uniwersalna religią, z aksjomatem XXI wieku.


3.9. Dzięki nauce XXI wieku, mediom i Internetowi, codziennie ludzkość tworzy coraz większą i coraz większy chaos informacyjny. Dzięki nowoczesnym narzędziom, olbrzymim komputerom, systemom sztucznej inteligencji ten chaos jest coraz większy. Tysiące ludzi to widzi, dziesiątki tysięcy ludzi o tym pisze (w tym mądrzy dziennikarze), setki tysięcy ludzi o tym codziennie mówi w radiu i telewizji i nic z tego nie wynika. Możni tego świata, decydenci na ten temat milczą. Jest to zmowa milczenia decydentów XXI wieku.


3.10. Wielu sobie uświadomiło, że świat jest bardzo ważnym dobrem. Bez środowiska naturalnego, nie było by życia na świecie. Nie byłoby roślin, zwierząt i człowieka. Bez świadomości ograniczoności zasobów świata i środowiska naturalnego, i dotychczasowej rabunkowej eksploatacji zasobów świata, nie przekażemy świata naszym potomkom, świat przestanie istnieć i my razem z nim.


3.11. Ma całkowitą rację Greta Thunberg, nasz dom się pali, ona chce żebyśmy czuli strach, który ona czuje każdego dnia. O to dobro krzyczy Greta Thunberg "walcząc" o klimat (Wielkie Obcasy nr 22(1036), sobota 1 czerwca 2019). Ma rację Inga Zasowska, to ci młodzi jak dorosną, będą się męczyć z tym światem, pozbawionym zasobów do życia człowieka i przyrody żywej.


3.12. Obecnie ludzie uświadomili sobie, że ludzkość weszła w erę antropocenu, nowo erę geologiczną.  Ta nowa era jest opisana w najnowszej literaturze, w książkach Ewy Bińczyk "Epoka człowieka - retoryka i marazm antropocenu", Marcina Popkiewicza "Świat na rozdrożu", oraz artykułach Edwina Bendyka "Utopia albo potop" i Marcina Fabijańskiego "Inteligencja otwartego źródła".

Jeżeli nie zatrzymamy rabunkowej eksploatacji zasobów przyrody, to przyroda żywa i ludzkość za kilkadziesiąt lat przestanie istnieć.


3.13. Obecnie ujawniły się dodatkowe zagrożenia, to atomizacja wiedzy o świecie i rzeczywistości. Ten podział wiedzy na coraz mniejsze dziedziny, dziedzin na działy, działów na specjalności.

W konsekwencji dochodzi do tego, że jeden naukowiec trawi całe życie na rozwiązanie tylko jednego problemu i staje się specjalistą, który wie prawie wszystko o prawie niczym (Marian Mazur "Cybernetyka i charakter").


3.14. Nauka stała się sumą odgraniczonych od siebie monodyscyplin, z własnym słownictwem, własną metodologią, przypisanym sobie zakresem rzeczywistości, poza który się nie wychodzi i na który innych się nie wpuszcza.


3.15. Rozwój gospodarczy świata spowodował i wymusił konieczność powstania wiedzy multidyscyplinarnej. Rozwój gospodarczy wymaga rozwiązań problemów decyzyjnych. A problemy decyzyjne wymagają rozwiązań całościowych (systemowych), oraz wzajemnego współdziałania wielu specjalistów. Wymaga to jednoznacznego określenia znaczenia każdego istotnego słowa (słownika normatywnego), logicznego i moralnego myślenia (Józef M. Bocheński "Logika religii, Michał Heller "Moralność myślenia").


3.16.  Globalizacja stwarza lepsze możliwości rozwoju dla Unii Europejskiej i 27 państw należących do Unii. Opisane to zostało w dokumencie otwierającym debatę w sprawie wykorzystania możliwości płynących z globalizacji (z 10 maja 2017). Dokument ten jest oparty na białej księdze, w sprawie przyszłości Europy, która stanowi punkt wyjścia dla szczerej i szeroko zakrojonej debaty na temat perspektyw Unii i 27 państw (z 1 marca 2017 r.) Przytoczone dokumenty, oraz sformułowania tych dokumentów ujawniają jak daleka jest droga dla realizacji zawartych w nich propozycji. Te dokumenty i ich sformułowania ujawniają, że Greta Thunberg ma rację. Nasz dom się pali. A my się zastanawiamy, czy już trzeba wezwać straż pożarną, czy nie lepiej to spokojnie przemyśleć i przeczekać. Ale naprawdę nie możemy tego spokojnie przemyśleć i przeczekać. Lepiej zrobimy, jeżeli natychmiast wezwiemy straż pożarną i natychmiast zaczniemy spontanicznie działać. Nawet, jeżeli te czarne scenariusz się nie sprawdzą, bo wymyślimy nowe przyjazne środowisku źródła energii.


3.17. Te dokumenty o globalizacji i te sformułowania świadczą, że politycy nie zdają sobie sprawy, co łączy wspólnoty i państwa Unii Europejskiej. Spoiwem tych wspólnot i państw jest wzajemne zaufanie ludzi żyjących w tych wspólnotach, oraz obywateli tych państw. Łączy je globalizacja świata, wymiana handlowa, turystyka, internet, wspólnoty religijne, międzynarodowe mowa (języki angielski), wiedza o świecie, wzajemne spotkania i rozmowy ludzi z całego świata. Zdecydowana większość tych ludzi i obywateli nie interesuje przepisami prawa, nie zna prawa. Bo przepisy prawa nie są potrzebna do ich życia.


3.18. Dla dalszego rozwoju świata i ludzkości potrzebna jest wiedza o całym świecie. Tą wiedzę powinny i muszą dostarczać szkoły i uniwersytety całemu społeczeństwu.  Powinny i muszą tą wiedzę przekazywać: dzieciom, młodzieży i dorosłym i to niezwłocznie. Bez czekania na wieloletnie opracowywanie programów nauczania.


3.19. Przecież żyjemy w okresie przełomu, w okresie ciągłych radykalnych przemian. W okresie, w którym 80 procent obecnie zatrudnionych, straci pracę najdalej w ciągu 20 lat. Bo tych ludzi zastąpią systemy i roboty ze sztuczną inteligencją i sztuczną wyobraźnią. Będą one wyposażone w możliwości ludzkiego mózgu, w kreatywność i zdrowy rozsądek.


3.20. Tą wiedzę o całym świecie, powinny i muszą przekazywać szkoły i uniwersytety, wszystkim ludziom na całym świecie, za pomocą międzynarodowej mowy (języka). Za pomocą łaciny, uproszczonej według zasad Zamenhofa zawartych w mowie (języku) międzynarodowej, jakim jest Esperanto. Tą mowę (około 1000 słów) może się nauczyć każdy w ciągu około jednego miesiąca..


3.21 Ta mowa ma umożliwiać wzajemne porozumiewania się ludzi na całym świecie, oraz wzajemne wyjaśnianie i uzgadnianie nieporozumień. To porozumienie i uzgadnianie nieporozumień powinno się odbywać na szczeblu społeczeństw, na szczeblu poszczególnych wspólnot. Tą mowę może i powinno znać każde dziecko, które przychodząc do pierwszej klasy, otrzymuje trzy elementarze.

Te trzy elementarze, to elementarze w trzech mowach (językach): w mowie ojczystej, angielskiej i w uproszczonej łacinie. Analogicznie jak w Krakowie każde dziecko otrzymywało trzy elementarze: po polsku, po niemiecku i po francusku. Było to przed rokiem1914, przed wybuchem pierwszej wojny światowej. 


3.22. Rozwój wiedzy o świecie wymusił podział nauki na części (dziedziny, działy, specjalności). Ta atomizacja nauki spowodowała atomizację rzeczywistości. W szkołach i na uniwersytetach uczą młodzież i studentów poszczególnych przedmiotów, podzielonych na podstawie zatomizowanej nauki. Uniwersytety stały się wyższymi uczelniami zawodowymi. Uniwersytety przestały się zajmować problemami poznawczymi, dającymi spójny obraz świata.


3.23. Ta atomizacja nauki i rzeczywistości wymusza opracowania i dostarczanie społeczeństwu całościowego obrazu świata. Wymusza rozwiązywania problemów decyzyjnych, oraz opracowywania projektów rozwiązujących te problemy.


3.24. To wszystko wymaga wiedzy multidyscyplinarnej, współdziałania specjalistów dysponujących najnowszą wiedzą monodyscyplinarną, umożliwiająca wzajemne porozumiewanie się i wzajemne uzgadnianie całościowych rozwiązań problemów decyzyjnych.


3.25. To wszystko wymaga włączenia nauk humanistycznych, to jest filozofii, socjologii i psychologii XXI wieku, do rozwiązywania trudnych problemów życiowych wspólnot człowieczych (ludzkości) XXI wieku.


3.26. Filozofia XXI wieku musi być wiedzą interdyscyplinarną, tak ogólną, aby była podstawą (punktem wyjścia) dla całej nauki, a w szczególności dla socjologii i psychologii XXI wieku.


3.27. Do rozwiązywania tych problemów, jako narzędzia trzeba zastosować: filologię, logikę i matematyka XXI wieku, opartą na cybernetyce, nauce o sterowaniu: maszynami, człowiekiem i społeczeństwem. 

NASTĘPNA STRONA -->

<-- POPRZEDNIA STRONA

<-- SPIS TREŚCI